Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej są nie tylko olbrzymim wydarzeniem sportowym, lecz także maszyną do zarabiania pieniędzy. Radek Dudek, Dyrektor Generalny naszej agencji, komentuje na łamach Gazety Wyborczej biznesową stronę mundialu:

Co Rosja zyskuje na Mistrzostwach - czy tylko prestiż wewnętrzny, czy też wizerunek na zewnątrz?

Rosja dużo więcej skorzysta na prestiżu wewnętrznym, bo media prawdopodobnie przyjmą jedynie „słuszną” linię komunikacyjną, a głos mediów niezależnych jest zbyt słaby. Poza tym mam wrażenie, że istnieje całkiem spora grupa rosyjskiego społeczeństwa, która chce wielkiej i potężnej Rosji i Mundial może być dla nich oznaką tegoż. Poza Rosją wpływ na wizerunek będzie raczej neutralny, bo za granicą więcej się mówi o prawach człowieka i zagrożeniach dla demokracji wewnątrz tego kraju. Jeden Mundial nie zmieni drastycznie tego postrzegania.

Czy sponsorowanie imprezy przełoży się na wzrost sprzedaży? Może także firm, które nie są sponsorami, ale wykorzystują motywy piłkarskie w swych kampaniach promocyjnych?

Sponsoring należy traktować jako element strategii komunikacyjnej danej marki. Dzięki niemu postrzeganie marki może się zmienić, a w efekcie produkt/marka będzie rozpatrywana na etapie podejmowania decyzji (nie mylić z zakupem) zakupowej, czyli znajdzie się w tzw. koszyku wyboru. Jest mnóstwo firm, które wykorzystują okazję mistrzostw nie będąc oficjalnymi sponsorami i nie mają prawa do wykorzystywania wizerunku mistrzostw. Korzystają bardziej z nadarzającej się okazji. Przykładem jest Media Markt, który deklaruje oddanie pieniędzy za zakupy jeśli Polska awansuje do półfinału.  

Czy mistrzostwa spowodują ożywienie gospodarcze? W Rosji? W innych krajach?

Według mnie to najbardziej dyskusyjna kwestia, bo tyle samo ekonomistów będzie za, co i przeciw. Ja uważam, że koszt będzie tak wielki (niekoniecznie uzasadniony i racjonalny), iż nie ma szans, aby jakikolwiek wzrost był w stanie to pokryć. Krótkoterminowa konsumpcja wzrośnie, ale długoterminowy wzrost bierze się z inwestycji strukturalnych, a te będą mocno przeszacowane i obarczone długiem. Z kolei wzrost turystyki z okazji mistrzostw szacowany jest na niewiele ponad 5%, więc to zbyt mało, aby dać długoterminowy efekt. W innych krajach nie spodziewam się wzrostu z uwagi na powyższe.

Czy brak reprezentacji USA, Włoch i Holandii ( duże rynki reklamowe) ma wpływ na rynki tych krajów?

Zainteresowanie imprezami sportowymi oczywiście rośnie jeśli dany kraj bierze w niej udział, a najlepiej jak osiąga sukcesy. Jednakże brak danego kraju nie powoduje braku zainteresowania, bo piłka to masowy sport (w przypadku Mundialu na najwyższym poziomie). Spójrzmy choćby na Ligę Mistrzów, w której polskich drużyn jak na lekarstwo, a zainteresowanie jest ogromne. Większy wpływ mógłby mieć miejsce, gdyby się okazało, że te kraje nie zakupiły praw do transmisji, ale to musiałoby oznaczać brak zainteresowania futbolem jako takim i nie jest to powiązane z udziałem danej drużyny.  

 

Zachęcamy do lektury: https://bit.ly/2N4ZduJ